26.05 Dziś mam podwójne święto- Dzień Mamy i Imieniny.
Panowała na zewnątrz nie za ładna pogoda, więc głównie byliśmy w domku.
O 10 byliśmy u okulisty. Kontrolna wizyta. Jest wszystko dobrze. Jak byłeś malusi tak do roku czasu bardzo łzawiło i ropiało Ci oczko i mieliśmy jechać na sondowanie kanalika łzowego. Całe szczęście samo przeszło i obyło się bez tego! I całe szczęście bo wtedy walczyliśmy z bakterią w moczu, szpitale itd. i byłam załamana jeśli miało by Ci dojść i to. Jeśli chodzi o bakterię to co jakiś czas paskuda daje o sobie znać, ale dzielnie z nią za każdym razem walczymy.
Dzisiaj mieliśmy gości. Z okazji tego święta do naszej babci, a mojej mamy przyjechały jej dzieci czyli moje rodzeństwo- Kasia i Maciek wraz ze swoimi rodzinami. Niestety długo nie posiedzieli, ale miło się tak zrobiło i coś troszkę się działo. Na ogól jesteś straszny wstydzioch. A tu proszę się rozkręciłeś i popisywałeś swoimi tańcami.
Pod ten wyjątkowy dzień, który dzięki Tobie obchodzę zaczęłam oglądać zdjęcia jak byłeś malusi. Nie mogę uwierzyć, że byłeś w moim brzusiu, i że byłeś taką kruszynką.
Zdjęcie zrobione z 8 września 2013 roku.
Kurczę tęskno mi trochę za tym jak byłeś u mnie w brzuchu. Najbardziej uwielbiałam jak dawałeś o sobie znać kopniaczkami.
Ale o tym wszystkim może napiszę na dzień Dziecka, a to już tuż, tuż. Na tę okazję traktorek już czeka tylko jak zaczniesz się nim bawić ;D
Jeszcze tylko dodam jak byłeś malusiusi.
Moje kochane serduszko. Moje życie ! :*
Taki słodki niewinny, a teraz rozrabiaka, że heeej !
Dobranoc.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz